Tytuł: Od przyjaźni do miłości.
Autor: Nottek
Beta: Brak.
Fandom: BigBang
Parring: CSH x KJY
Rodzaj: One-shot, początek angst, koniec fluff bardziej, lekki smut
Rating: raczej R :)
Ilość słów: 768
Kanon: a h*j wie.
Ostrzeżenia: yaoi, lekka scena erotyczna.
Od autora: Dedykacja znów dla Oli <3 Bo ona mnie namówiła do napisania tego <3
Życzę miłego czytania <3
OD PRZYJAŹNI DO MIŁOŚCI.
Idziesz. Nie patrzysz na mnie. Chociaż wiesz o moim istnieniu. Podobno byliśmy przyjaciółmi. Członkami jednego zespołu.
Zawsze byliśmy tylko my dwaj. Najlepsi przyjaciele.
A teraz? Pojawił się na naszej drodze Taeyang i wszystko się spiepszyło.
Zawsze był, ale tylko jako kumpel z zespołu. Nagle oznajmiasz mi, że poznałeś go bliżej i to z nim chcesz się przyjaźnić. A mnie odtrącasz.
Przyzwyczaiłem się do bólu. Ból jest dobry. Z czasem pokazuje nam, jacy jesteśmy słabi.
Przyzwyczaiłem się do myśli, że nigdy nie będziesz mój.
Już od dziecka mówiono mi, że nie zawsze dostaniemy to czego chcemy. Że nie liczą się nasze pragnienia.
A teraz pragnąłem Ciebie. Kurwa. Jak cholernie mocno.
Dawałem Ci ciche, delikatne sygnały. Ale ty jednak zdawałeś się ich widzieć… lub może rozumieć.
Bolało.
Każda rozmowa. To udawanie, że między nami nigdy nie było nic więcej niż znajomość.
Każde słowo.
Gdy mówiłeś, że przyjaźnisz się z każdym chłopakiem z BB. Że każdy jest Ci bliski, ale to Taeyang'a darzysz szczególnym uczuciem.
Starałem się zachować trzeźwy umysł i nie wybuchnąć.
Nie wytrzymałem dopiero, gdy przytuliłeś go. Wstałem z wybiegłem ze studia.
W tej chwili miałem gdzieś, czy menadżer wywali mnie z zespołu, czy ludzie pomyślą sobie, że jestem zazdrosny. Miałem to głęboko gdzieś.
Wściekły wpadłem do garderoby. Chciałem rozwalić lustro, ale powstrzymał mnie dotyk na nadgarstku. Zobaczyłem Twoje odbicie.
- Co jest? – Spytałeś. Odwróciłem się i spojrzałem Ci w oczy. Jak zawsze idealne.
- Nic. – Odpowiedziałem szybko, by nie zmienić zdania i nie pocałować Cię. Ruszyłem w stronę drzwi. Ty byłeś szybszy. Zastawiłeś mi wyjście.
- Znam Cię. Mnie nie okłamiesz.
Ręką przytrzymywałeś drzwi, a Twoje usta były tuż przy moim uchu. Pod wpływem twojego głosu poczułem dreszcze na całym ciele.
Chyba to poczułeś. Lekko się odsunąłeś. Ja zamknąłem oczy i powiedziałem:
- To boli, wiesz? – Spod zamkniętego oka wyleciała łza. Odwróciłem się, oparłem plecy o drzwi i otworzyłem oczy. – Zawsze byłeś ze mną. A teraz wolisz Taeyang'a.
Bez silnie osunąłem się, usiadłem, chowając twarz w rękach.
Płakałem jak małe dziecko. Pierwszy raz przez Ciebie. Pewnie jesteś zaskoczony. Byłem w Tobie zakochany, ale nie płakałem po nocach. Aż do teraz.
Po chwili poczułem lekki dotyk na kolanach. Podniosłem głowę i zobaczyłem Ciebie.
Te oczy, ten uśmiech.
Właśnie takiego Cię zapamiętałem. Uśmiechniętego z iskrzącymi ciepłem oczami.
Nie tego, który ze łzami w oczach mówił mi, że nasza przyjaźń się skończyła.
Nie odzywałeś się. W ciszy patrzyliśmy sobie w oczy.
- Wybacz. – Powiedziałeś przerywając milczenie i spuściłeś wzrok. Po chwili usiadłeś obok mnie, ciężko wzdychając. – Że przekreśliłem naszą przyjaźń. Tutaj nie chodzi ani o Ciebie, ani o mnie. A raczej o to się między nami działo. Bałem się tego… dalej się boje. Próbowałem stłumić to uczucie. Ale nie mogłem tego zrobić, kiedy ciągle przy mnie byłeś. – Moje serce biło szybko i nieregularnie. Bałem się co powiesz dalej. – Nie mogłem i nie chciałem. To silniejsze.
Zamilkłeś. Nie rozumiałem co chciałeś powiedzieć.
- O czym ty mówisz?
- Zakochałem się w Tobie, Dragon.
Nie wiedziałem co powiedzieć. Spodziewałem się wszystkiego, ale nie tego. Nie miłości od Ciebie.
Spojrzałem na Ciebie zszokowany. Patrzyłeś mi prosto w oczy i lekko uśmiechałeś się. Wyglądałeś cholernie seksownie i słodko jednocześnie.
Wyciągnąłeś rękę i pogłaskałeś mnie po policzku. Zamknąłem oczy i czułem jeszcze większe dreszcze. To było coś wspaniałego. Zwykły dotyk Twojej ręki, a ja tak reaguję. Po chwili wplątałeś rękę w moje włosy. Odchyliłem się lekko do tyłu.
Poczułem na swoich wargach twoje.
Tyle czekałem na to. Cały czas miałem zamknięte oczy. Z początku byłem zbyt zszokowany, by jakkolwiek zareagować. Po chwili również zatopiłem rękę w twoich włosach.
Pogłębiłeś pocałunek. Twoje ręce znalazły się teraz w moim pasie.
Znów poczułem dreszcze, gdy twoje ręce trafiły pod moja koszulkę. Poczułem jak wyszczerzasz zęby, gdy poczułeś mój dreszcz.
Zostałem bez koszulki. Rękoma jeździłeś po moim nagim torsie. Nie mogłem uwierzyć w to co się dzieje. Ja z Tobą, w garderobie, całujący się.
Niczego więcej nie potrzebowałem. Ważne, ze ty byłeś obok.
Kiedy oderwaliśmy się od siebie, aby zaczerpnąć powietrza, zacząłem odpinać twoją koszulę. Twoja ręka spoczęła na moim udzie. Z każdą sekundą widziałem więcej twojego boskiego ciała, a twoja ręka była bliżej mojego krocza.
Czułem rosnące podniecenie.
W końcu zdjąłem twoją koszulę. Twoje ciało było takie jak sobie wyobrażałem. Idealne.
Kiedy twoje ręka spoczęła na moim kroczu, jęknąłem cicho. Uśmiechnąłeś się i przyciągnąłeś do pocałunku. Różnił się nieco od poprzedniego. Był bardziej brutalny i namiętny.
Nie protestowałem i z chęciom oddawałem się przyjemności.
Doszedłem, nie zdejmując nawet spodni, z jęknięciem w twoje usta.
Oderwałem się, by zaczerpnąć powietrza i uspokoić oddech.
Zamiast znów pocałować cię, przysunąłem się i mocno objąłem.
- Też się w Tobie zakochałem, Seunghyun.
End.
~~~~~~~~~
Nie mam pojęcia, kiedy pojawi się rozdział, bo... nie chce mi się pisać xd wena jest :)
Pozdrawiam, Nottek.