Tytuł: Chcę, żeby to było coś więcej. Part III
Autor: Nottek
Beta: Brak.
Fandom: Death Note
Parring: LY x LL
Rodzaj: One-shot.
Ilość słów: 393
Kanon: Hmm... wątpię, ale szukajcie :D kto szuka nie błądzi ^.^
Ostrzeżenia: yaoi,
Od autora: Z dedykacją dla Agnieszki B. <3 jak cała seria <3 i dla Oli, która się niecierpliwiła xd
Następna część wiecie kiedy xd
Zapraszam do czytania i komentowania <3
CHCĘ, ŻEBY TO BYŁO COŚ WIĘCEJ.
Mój syn i L cały dzień dziwnie się zachowywali. Praktycznie nic
nie mówili. Tylko siedzieli i patrzyli w jakieś papiery. W odległości mniejszej
niż zwykle.
Coś było nie tak.
Obserwowałem ich, aż do południa. Dlaczego?
Wtedy Ryuuzaki po prostu wstał i wyszedł z pomieszczenia. Light
go wołał. Czarnowłosy zdawał się tego nie słyszeć. Po postu wyszedł nawet się
nie oglądając. Minęła chwila, zanim mój syn wstał i ruszył za detektywem. Chciałem
wiedzieć co między nimi się wydarzyło. Coś musiało. Zawsze rozmawiali, było
bardzo głośno. A teraz cisza. Czasem tylko odzywali się pod pretekstem podania
kartki, długopisu. To nie byli Ci przyjaciele, którymi byli jeszcze wczoraj.
Myślałam o tym co się przed chwilą stało. Po kilkunastu
minutach, ruszyłem w kierunku pokoju
chłopaków.
Nie chciałem ich szpiegować, podglądać.
Ciekawość, jednak zwyciężyła. Stałem chwilę przed drzwiami i
wahałem się.
W końcu to mój syn. Jest prawie dorosły. Nie mogę go ciągle
pilnować.
Kiedy uchyliłem drzwi… och, wolałbym tego nie widzieć.
Mój jedyny syn, pierworodne dziecko leżało wtulone w tors
Ryuuzaki’ego. Mieli złączone ręce, które spoczywały w okolicy krocza detektywa.
Przez chwilę gapiłem się na nich, po czym zamknąłem…
trzasnąłem drzwiami i pobiegłem do siebie.
Jak mogłem tego nie zauważyć?
Co ze mnie za ojciec? Nawet nie zauważyć, że mój syn woli
chłopców. Nawet…
Chwila. Przecież Light był z Misą… o co tutaj chodzi?
Po siedziałem jeszcze pół godziny w pokoju.
Kiedy wyszedłem na korytarz, zobaczyłem, że Light wychodzi w
sypialni. Był ubrany i niósł ze sobą wielką walizkę.
-Syny… - odwrócił się w moją stronę. – Wybierasz się gdzieś?
-Ja… Nie. Chciałem pozbyć
się kilku rzeczy z pokoju. – Spojrzał mi głęboko w oczy, w których tkliły się
łzy. – Tato… wiesz, że Cię kocham, prawda?
-Light…
-Powiedz, że ty mnie też! – krzyknął dość głośno. – Proszę tylko
o to.
Objąłem go ramieniem.
-Tak… wiem o tym i też cię kocham.
Odsunął się ode mnie i znów spojrzał mi w oczy.
-Wybaczysz mi prawda? W końcu jestem twoim jedynym synem.
-Co wybaczę?
Tyle pamiętam z tego dnia. Ocknąłem się dwa dni później w
swoim łóżku.
Mój własny syn… próbował pozbawić mnie życia? Nie… ja
chciałem mu przeszkodzić w ucieczce.
Tak… Light zniknął. Nikt nie wie gdzie jest, a L nie
pozwolił nam go szukać.
L… od czasu zniknięcia Light’a, zachowuję się normalnie. Z jednym
wyjątkiem. Ciągle bawi się wisiorkiem z literką „L”.
L jak Light czy L jak jego imię?
CDN...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Miało być jutro, ale szybciutko przepisałam i oto jest <3
Pozdrawiam, Nottek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz